To kolejny etap sporu o pieniądze na wartą 140 milionów złotych inwestycję. Nowy obiekt o powierzchni 6,5 tysiąca metrów kwadratowych miałby pomieścić nowoczesną bazę diagnostyczną i centralny blok operacyjny z czterema salami, w tym dla pacjentów onkologicznych.
Sąd już wcześniej skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez resort zdrowia, jednak ostatecznie podtrzymał jego decyzję. Jak zapowiedział starosta sandomierski Marcin Piwnik, powiat nie złoży skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
To nie jedyne utracone środki. Blisko 60 milionów złotych wycofano także z dawnego Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego. Decyzję podjął Komitet Monitorujący na wniosek zarządu województwa, w związku z koniecznością przeznaczenia części funduszy unijnych na cele obronne.
Władze powiatu zapewniają jednak, że inwestycja powstanie. Szpital ma zostać zgłoszony do Planu Transformacji, a rozmowy o wsparciu z Funduszu Bezpieczeństwa i Odbudowy – w formie kredytu z częściową umarzalnością – są już zaawansowane.
Zmieniła się również nazwa projektu. Teraz to „specjalistyczny pawilon infrastruktury medycznej krytycznej o podwójnym przeznaczeniu”, który – jak podkreślają samorządowcy – mógłby pełnić rolę zaplecza dla szpitali w ramach tzw. Tarczy Wschód.
O sprawie pisaliśmy wcześniej: