Jak zapowiada jeden z organizatorów wydarzenia, Krzysztof Tusznio, uczestnicy zlotu zatrzymają się tam na około godzinę. Będzie to czas nie tylko na prezentację pojazdów, ale również na poznanie lokalnej oferty gastronomicznej i turystycznej. – Uczestnicy mają czas wolny, a mieszkańcy i turyści mogą podziwiać te auta – podkreśla.
Organizatorzy nie ukrywają, że ich ambicją jest coś więcej niż jednorazowe wydarzenie. Chcą, aby Sandomierz stał się miastem przyjaznym motoryzacji, regularnie goszczącym tego typu inicjatywy. W planach są cykliczne spotkania – otwarcie sezonu w kwietniu oraz jego zakończenie we wrześniu.
Miasto ma już doświadczenie w organizacji podobnych wydarzeń. Niedawno gościło miłośników amerykańskich Corvette, a już w dniach 8–10 maja zaplanowano kolejny zlot – tym razem z udziałem Dodge Chargerów. Niewykluczone, że w przyszłości do Sandomierza zawitają także właściciele włoskich klasyków.
Obecny zlot Mazd potrwa do niedzieli – samochody można oglądać na terenie Hotelu Sarmata w Sandomierzu, gdzie są dostępne dla mieszkańców i turystów.
W wydarzeniu bierze udział 12 załóg z całej Polski. Jak podkreśla współorganizator Paweł Mańkowski, uczestnicy przyjechali m.in. z Kielc, Rzeszowa, Warszawy i Szczecina. – Bardzo nam miło, że taki pierwszy zlot odbywa się w Sandomierzu. Przy okazji możemy obejrzeć trochę miasto – zaznacza.
Jak podkreślają organizatorzy, zloty mają charakter nie tylko motoryzacyjny, ale również krajoznawczy. Wielu uczestników odwiedza Sandomierz po raz pierwszy, chcąc poznać jego walory turystyczne i okolicę.