Jak podkreślała dyrektor szkoły Alicja Sztan, dla placówki było to niezwykle ważne wydarzenie.
– Sądzę, że z atmosfery, którą tu już obserwujemy, jest bardzo dużo wobec siebie życzliwości, uśmiechu, radości, szczęśliwego poznania. No i tym bardziej, że w tak dużej grupie udało się im spotkać, bo około 40 osób – mówiła dyrektor.
Podczas jubileuszu nie zabrakło także wspomnień wychowawczyni jednej z klas, Maria Rosicka, dla której było to bardzo emocjonalne spotkanie.
– Wróciliśmy do tej szkoły, cieszę się ogromnie, jestem wzruszona niezmiernie, bo witam te swoje dzieci, tak jakbym dopiero co wypuszczała je w dorosłe życie – podkreślała była wychowawczyni.
Absolwenci wspominali nie tylko szkolne lata, ale także życie w internacie i realia nauki sprzed pół wieku. Jedna z organizatorek zjazdu zwracała uwagę, że właśnie wspólne mieszkanie przez pięć lat stworzyło wyjątkową więź między uczniami.
– Nasz rocznik jest rocznikiem, który był zakwaterowany w internacie, stąd może taka większa więź wśród nas, bo pięć lat wyjeżdżaliśmy tylko raz w miesiącu na wyjazdówki, więc ten kontakt był zupełnie inny – wspominała absolwentka.
Podczas spotkania uczestnicy oglądali kroniki i archiwalne zdjęcia. Nie zabrakło również podziękowań dla obecnej dyrekcji szkoły za pomoc w organizacji jubileuszu oraz deklaracji, że absolwenci chętnie będą wracać do swojej dawnej szkoły także przy kolejnych rocznicach.