Minister podkreśliła, że chodzi o prostą usługę, która w wielu krajach jest czymś powszechnym.
– Ja myślę, że naprawdę darmowa woda z kranu to jest coś, co w każdym normalnym społeczeństwie człowiek, który przychodzi do restauracji może dostać. I to nie jest jakiś wielki wysiłek – mówiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Jak zaznaczyła, obowiązek zapewnienia klientom bezpłatnej wody miał być elementem wcześniejszych zmian prawnych, ale ostatecznie został usunięty.
– Było takie zobowiązanie ze strony rządu, to się znalazło w ustawie i potem nagle z tej ustawy zniknęło. Nie wiem, dlaczego tak się stało – mówiła minister.
Według Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz argumenty dotyczące problemów prawnych czy legislacyjnych nie powinny być przeszkodą.
– Na to jest proste rozwiązanie. Po prostu zapewnić, że woda jest nieodpłatna. Przecież to jest woda z kranu, to nie jest jakiś luksus nieprawdopodobny – podkreślała.
Minister zapowiedziała, że jeśli zapis nie wróci na poziomie rządowym, zostanie zgłoszona odpowiednia poprawka w Sejmie.
– Jeżeli to nie wróci na etapie rządowym, to my zgłosimy taką poprawkę w Sejmie. Jestem przekonana, że na to będzie większość – mówiła.
Zdaniem minister trudno byłoby znaleźć argumenty przeciwko takiemu rozwiązaniu.
– Ciężko mi sobie wyobrazić, że ktoś podniesie rękę przeciwko tak prostemu, oczywistemu i dobremu rozwiązaniu, jak darmowa woda z kranu dla klienta w restauracji – zaznaczyła.
Pomysł bezpłatnej wody w lokalach gastronomicznych od lat funkcjonuje w wielu europejskich krajach.