Dzieci mogły uczestniczyć w licznych aktywnościach piłkarskich, a dodatkową atrakcją były mecze przeciwko rodzicom. Jak podkreślał trener grup dziecięcych Krzysztof Grabski, na boisku nie brakowało sportowej rywalizacji.
– Poza tym, że dzieci grały normalnie w swoich kategoriach wiekowych, dodatkową atrakcją była gra na rodziców. Oprócz integracji była też rywalizacja, nikt tutaj nie odpuszcza. Myślę, że wszyscy są przede wszystkim zadowoleni, ale też widzę, że i zmęczeni. Czyli wszystko się udało – mówił szkoleniowiec.
Organizatorzy zadbali również o poczęstunek. Na uczestników czekały słodkie i słone przekąski, a także grillowana kiełbaska. Duży udział w przygotowaniu wydarzenia mieli rodzice młodych piłkarzy.
W akademii podkreślają, że podobne inicjatywy mają nie tylko integrować środowisko klubowe, ale przede wszystkim zachęcać dzieci do aktywności fizycznej. Wisła Sandomierz z roku na rok notuje wzrost liczby młodych zawodników.
– Cieszymy się z tego bardzo, że dzieci chcą uczestniczyć w tych zajęciach. Chcą się rozwijać piłkarsko, ale przede wszystkim stawiają na ruch, żeby się oderwać od telewizji, laptopa czy telefonu. To jest dla nas bardzo ważne – zaznaczył Krzysztof Grabski.
Wszystko wskazuje na to, że Dzień Dziecka z Wisłą Sandomierz na stałe wpisał się w kalendarz klubowych wydarzeń, a organizatorzy już zapowiadają kolejną edycję za rok.