Zanim jednak wybrzmiały ostatnie dźwięki, na scenie pojawili się ci, bez których festiwal nie mógłby się odbyć – wolontariusze oraz przedstawiciele trzech „miast niezwykłych”. Wspólne podsumowanie podkreśliło charakter wydarzenia, które od lat łączy kulturę, kino i spotkania z artystami.
– Wszystko co dobre kiedyś się kończy, ale to było cudowne wydarzenie – mówił starosta sandomierski Marcin Piwnik.
Do atmosfery festiwalu odniosła się także Anna Zarębska: – Tutaj nic nie grało, a jednocześnie grało wszystko. Z artystami nic nie da się ustalić, ale to jest właśnie w tym wszystkim niezwykłe. Nie mogę się doczekać kolejnej edycji. Mam tylko taką małą prośbę – w przyszłym roku postawmy na dzieci, bo one są niezwykłe.
Organizatorzy nie kryją, że choć wydarzenie właśnie się zakończyło, prace nad kolejną odsłoną rozpoczną się bardzo szybko.
– Dziś kończymy, ale obiecuję, że za kilka dni ochłoniemy i siadamy do planowania kolejnej edycji. W tegorocznej musieliśmy się „roztroić” na trzy niezwykłe miasta, ale było warto – podkreśliła Katarzyna Kubacka-Seweryn, organizatorka festiwalu.
Tegoroczna edycja obfitowała w liczne wydarzenia – od projekcji filmowych i spotkań z twórcami, przez wystawy, po koncerty. W Sandomierzu publiczność miała okazję spotkać się m.in. z Robertem Więckiewiczem i Januszem Zaorskim, a także zobaczyć wystawę plakatów inspirowanych twórczością Andrzeja Wajdy.
Festiwal po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych regionu, łączącym różne dziedziny sztuki i pokolenia odbiorców. Choć tegoroczna edycja dobiegła końca, wszystko wskazuje na to, że „NieZwykła” atmosfera powróci już w przyszłym roku.