Kleszcze są aktywne przez większą część roku, a ich ukąszenie może prowadzić do zakażeń bakteryjnych i wirusowych. Najczęściej diagnozowaną chorobą jest borelioza, znana także jako Borelioza, która nieleczona może powodować poważne powikłania neurologiczne, kardiologiczne i stawowe. Drugim istotnym zagrożeniem jest kleszczowe zapalenie mózgu, mogące prowadzić do trwałych uszkodzeń układu nerwowego.
Pierwsze symptomy zakażenia mogą pojawić się od kilku dni do kilku tygodni po ukąszeniu. Najbardziej charakterystyczny jest rumień wędrujący – zaczerwienienie skóry, które stopniowo się powiększa. Do innych objawów należą m.in. gorączka, bóle mięśni i stawów, osłabienie, nudności oraz objawy grypopodobne.
Eksperci podkreślają, że zniknięcie rumienia nie oznacza wyleczenia. Konieczna jest dalsza obserwacja organizmu oraz szybka konsultacja medyczna w przypadku pogorszenia stanu zdrowia.
Najważniejsze jest szybkie usunięcie kleszcza – najlepiej przy użyciu pęsety lub specjalnych narzędzi dostępnych w aptekach. Pasożyta należy chwycić jak najbliżej skóry i usunąć zdecydowanym, prostym ruchem, unikając jego zgniatania.
Nie zaleca się stosowania tłustych substancji, przypalania ani wykręcania kleszcza. Takie działania mogą zwiększyć ryzyko zakażenia.
Jeśli część pasożyta pozostanie w skórze, w większości przypadków wystarczy dezynfekcja, jednak większe fragmenty należy skonsultować z lekarzem.
Choć całkowite uniknięcie kleszczy nie jest możliwe, ryzyko ukąszenia można znacząco ograniczyć. Zaleca się noszenie odzieży zakrywającej ciało, stosowanie repelentów oraz unikanie wysokich traw i zarośli.
Po powrocie ze spaceru należy dokładnie obejrzeć ciało, zwłaszcza okolice pachwin, pach, kolan, uszu i linii włosów. Równie ważne jest sprawdzenie zwierząt domowych.
Eksperci podkreślają, że kluczowa jest szybka reakcja i obserwacja organizmu przez kolejne tygodnie. Wczesne wykrycie chorób odkleszczowych znacząco zwiększa skuteczność leczenia i zmniejsza ryzyko powikłań.