Wydarzenie zgromadziło zawodników, trenerów, przedstawicieli klubów oraz zaproszonych gości. Wśród nich znaleźli się burmistrz Sandomierza Paweł Niedźwiedź, wicestarosta Grażyna Szklarska, wojewoda Józef Bryk, dyrektor MOSiR Jerzy Żyła, przedstawiciele sąsiednich gmin, a także Remigiusz Karpiński – posiadacz 6 Dana, prezes zarządu i przedstawiciel krajowy Polskiej Federacji Karate Shinkyokushinkai, zrzeszającej kluby karate Kyokushin.
Oficjalną część wydarzenia rozpoczęło odczytanie etykiety dojo przez Ewę Skubidę z Sandomierskiego Klubu Karate. Przedstawia ona podstawowe zasady obowiązujące w tej dyscyplinie, przypominając o szacunku, dyscyplinie i odpowiedzialności, które są nieodłączną częścią treningów karate.
Podczas spotkania wielokrotnie wracano do historii rozwoju tej dyscypliny w Sandomierzu. Szczególnie podkreślano wkład Andrzeja Orłowskiego, który początkowo wspólnie z bratem Waldemarem, a później samodzielnie, przez lata rozwijał i rozwija lokalne środowisko karate.
Do początków tej działalności nawiązał również dyrektor MOSiR Jerzy Żyła. Przypominał, że kilkanaście lat temu warunki do trenowania wyglądały zupełnie inaczej niż obecnie. Brakowało pieniędzy na sprzęt i odpowiednie sale, a zajęcia odbywały się w niewielkich pomieszczeniach, często na zużytych materacach. Dzisiejszy turniej był więc także okazją do przypomnienia drogi, jaką przeszło sandomierskie karate.
Sendomiria Cup 2026 była nie tylko okazją do sportowej rywalizacji, ale również do integracji zawodników i klubów z różnych części kraju. Dla gospodarzy wydarzenie miało dodatkowe znaczenie – tradycyjnie otworzyło kolejny sezon startowy Sandomierskiego Klubu Karate. Najlepsi zawodnicy otrzymali medale i puchary ufundowane przez sponsorów.