W akcję zaangażowali się m.in. wicemarszałek województwa podkarpackiego Karol Ożóg, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Grzegorz Socha oraz burmistrz Zawichostu Katarzyna Kondziołka, którzy wspólnie zachęcali mieszkańców i przejeżdżających kierowców do wsparcia inicjatywy.
Grzegorz Socha podkreślił wyjątkowość pomysłu młodych druhów z Zawichostu.
– To jedyna taka akcja w Polsce. Naprawdę gratuluję znakomitego pomysłu. Trzeba zebrać 22 tysiące butelek – mówił wicemarszałek województwa świętokrzyskiego.
Jak zaznaczył, zakup AED to inwestycja w bezpieczeństwo całej lokalnej społeczności.
– Koszt zakupu defibrylatora to 11 tysięcy złotych. Nawet kilka butelek, kilkanaście butelek, a nawet jedna butelka może komuś uratować życie – podkreślał Grzegorz Socha.
Punkt zbiórki znajduje się przed remizą OSP Zawichost, przy głównej trasie wojewódzkiej między Sandomierzem a Lublinem. Dzięki tej lokalizacji do akcji mogą dołączyć nie tylko mieszkańcy, ale również osoby przejeżdżające przez miasto.
– Można po prostu stanąć, pozbyć się butelek z samochodu i uratować komuś życie. Zapraszamy wszystkich do pomocy – zachęcał wicemarszałek Socha.
Organizatorzy przypominają, że liczy się każda butelka i każda puszka. Wspólne działanie mieszkańców może sprawić, że już wkrótce przy remizie OSP Zawichost pojawi się urządzenie, które w sytuacji zagrożenia może zdecydować o czyimś życiu.