Celem policyjnej akcji było wyeliminowanie z ruchu osób, które zdecydowały się prowadzić pojazdy po alkoholu. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli kierującego samochodem marki Dacia.
Za kierownicą siedział 57-letni mężczyzna. Badanie trzeźwości wykazało u niego blisko promil alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy, a kierowca musiał zorganizować sposób odebrania pojazdu.
Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że po samochód przyjedzie jego żona. Policjanci zaznaczyli jednak, że osoba odbierająca auto musi być całkowicie trzeźwa i posiadać wymagane uprawnienia.
Po krótkim czasie na miejsce przyjechała 55-letnia kobieta. Zgodnie z procedurami również została poddana kontroli trzeźwości. Wynik badania zaskoczył funkcjonariuszy – kobieta znajdowała się po użyciu alkoholu.
Jej również zatrzymano prawo jazdy. 55-latka odpowie przed sądem za popełnione wykroczenie.
Dopiero przyjazd kolejnej osoby, która była trzeźwa i miała uprawnienia do kierowania, pozwolił na przekazanie pojazdów i zakończenie interwencji.
57-letni mężczyzna usłyszy zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Za takie przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz inne konsekwencje przewidziane prawem.
Policjanci podkreślają, że nawet chęć pomocy osobie, która nie może dalej prowadzić samochodu, nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów.
Ta sytuacja pokazuje, że alkohol i kierowanie pojazdami to połączenie, które może prowadzić do poważnych konsekwencji – zarówno prawnych, jak i przede wszystkim zagrażających bezpieczeństwu innych uczestników ruchu.