W Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. Ziemi Sandomierskiej w Sandomierzu-Mokoszynie odbył się kolejny kiermasz charytatywny, którego celem była pomoc małemu Jakubowi. Wydarzenie pokazało, jak wielką siłę ma wspólne działanie oraz jak ogromne zaangażowanie wykazują uczniowie w inicjatywach dobroczynnych.
Jak podkreśla Monika Starzeńska, opiekunka koła florystycznego, dzieci nie tylko chętnie włączają się w przygotowania, ale także wykazują się dużą samodzielnością i kreatywnością. – Uczniowie mają własne pomysły i wizje. My niczego im nie narzucamy – zaznacza. To właśnie ich inicjatywa sprawia, że każdy kiermasz jest wyjątkowy i pełen oryginalnych prac.
Zaangażowanie młodzieży rośnie szczególnie wtedy, gdy akcja ma charakter charytatywny. Jak podkreślają nauczyciele, wystarczy samo hasło „kiermasz”, by uczniowie natychmiast chcieli działać. Współpraca przebiega sprawnie, a przygotowania przebiegają w atmosferze entuzjazmu i wzajemnego wsparcia.
Szkoła organizuje takie wydarzenia regularnie – co najmniej dwa razy w roku, przed świętami Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy. W razie potrzeby inicjatywy pojawiają się także częściej, odpowiadając na bieżące sytuacje wymagające pomocy, zarówno dla osób prywatnych, jak i instytucji, takich jak schroniska.
Każdy kiermasz ma swoją myśl przewodnią. W tym roku dominowały kompozycje ze szkła oraz rośliny umieszczone w szklanych naczyniach. Co istotne, wiele elementów wykorzystywanych do tworzenia stroików pochodzi bezpośrednio ze szkolnego zaplecza – uczniowie samodzielnie hodują rośliny w szkolnej szklarni. Wśród nich znajdują się m.in. bratki, stokrotki czy rzeżucha.
Nie zabrakło także lokalnego akcentu – do dekoracji wykorzystano ziemię z okolic Sandomierza, co dodatkowo podkreśla związek inicjatywy z regionem.
Kiermasz w Mokoszynie to nie tylko okazja do wsparcia potrzebujących, ale również cenna lekcja empatii, współpracy i odpowiedzialności społecznej dla młodych ludzi.
odbył się kolejny kiermasz charytatywny, którego celem była pomoc małemu Jakubowi. Wydarzenie pokazało, jak wielką siłę ma wspólne działanie oraz jak ogromne zaangażowanie wykazują uczniowie w inicjatywach dobroczynnych.
Jak podkreśla Monika Starzeńska, opiekunka koła florystycznego, dzieci nie tylko chętnie włączają się w przygotowania, ale także wykazują się dużą samodzielnością i kreatywnością. – Uczniowie mają własne pomysły i wizje. My niczego im nie narzucamy – zaznacza. To właśnie ich inicjatywa sprawia, że każdy kiermasz jest wyjątkowy i pełen oryginalnych prac.
Zaangażowanie młodzieży rośnie szczególnie wtedy, gdy akcja ma charakter charytatywny. Jak podkreślają nauczyciele, wystarczy samo hasło „kiermasz”, by uczniowie natychmiast chcieli działać. Współpraca przebiega sprawnie, a przygotowania przebiegają w atmosferze entuzjazmu i wzajemnego wsparcia.
Szkoła organizuje takie wydarzenia regularnie – co najmniej dwa razy w roku, przed świętami Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy. W razie potrzeby inicjatywy pojawiają się także częściej, odpowiadając na bieżące sytuacje wymagające pomocy, zarówno dla osób prywatnych, jak i instytucji, takich jak schroniska.
Każdy kiermasz ma swoją myśl przewodnią. W tym roku dominowały kompozycje ze szkła oraz rośliny umieszczone w szklanych naczyniach. Co istotne, wiele elementów wykorzystywanych do tworzenia stroików pochodzi bezpośrednio ze szkolnego zaplecza – uczniowie samodzielnie hodują rośliny w szkolnej szklarni. Wśród nich znajdują się m.in. bratki, stokrotki czy rzeżucha.
Nie zabrakło także lokalnego akcentu – do dekoracji wykorzystano ziemię z okolic Sandomierza, co dodatkowo podkreśla związek inicjatywy z regionem.
Kiermasz w Mokoszynie to nie tylko okazja do wsparcia potrzebujących, ale również cenna lekcja empatii, współpracy i odpowiedzialności społecznej dla młodych ludzi.