Radio Rekord onair
Radio Rekord

Spór o chodnik w Winiarkach. Mieszkańcy nie składają broni

Mieszkańcy Winiarek w gminie Dwikozy nadal walczą o budowę chodnika wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 777. Tymczasem Świętokrzyski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Kielcach informuje, że inwestycja nie jest obecnie planowana.

Oliwia Feledyn
Dzisiaj 15:40
Spór o chodnik w Winiarkach. Mieszkańcy nie składają broni
FB Marcin Piwnik

W odpowiedzi skierowanej do starosty sandomierskiego dyrekcja zarządu dróg podkreśla, że bezpieczeństwo użytkowników jest priorytetem, jednak ograniczone środki finansowe oraz duża liczba potrzeb inwestycyjnych uniemożliwiają realizację wszystkich oczekiwań.

Jak zaznaczono, budowa chodnika wymaga najpierw opracowania dokumentacji projektowej oraz dostosowania drogi do obowiązujących przepisów technicznych. Szacunkowy koszt inwestycji przekracza 4 miliony złotych i nie obejmuje kosztów wykupu gruntów ani przygotowania projektu.

Dodatkowo inwestycja nie została ujęta w Wieloletniej Prognozie Finansowej na lata 2026–2030, a priorytet mają obecnie zadania realizowane przy udziale środków zewnętrznych.

Stanowisko to spotyka się z ostrą reakcją lokalnych władz. Starosta sandomierski Marcin Piwnik nie kryje oburzenia.

– Ręce opadają. Ta odpowiedź nie daje żadnej nadziei. Czy musi wydarzyć się tragedia, aby ktoś zajął się tą sprawą? Uważam to za lekceważenie problemu i brak troski o bezpieczeństwo mieszkańców – podkreśla.

Starosta zwraca również uwagę, że droga jest intensywnie użytkowana, a problem – jego zdaniem – jest dobrze znany zarządcy.

Jeszcze ostrzej sytuację oceniają sami mieszkańcy. Sołtys Winiarek Patrycja Sender-Meducka podkreśla, że społeczność czuje się rozczarowana.

– Jako mieszkańcy czujemy się oszukani. Od lat walczymy o chodnik przy ruchliwej drodze, którą dzieci codziennie pokonują w drodze do szkoły. Obiecano nam, że przyjdzie na to czas, ale priorytety nagle się zmieniły – mówi.

Zwraca uwagę, że problem bezpieczeństwa dzieci jest ignorowany od lat.

– To bolesne, że przez tyle lat nikt nie zadbał o bezpieczeństwo najmłodszych. Nie odpuścimy tej sprawy, dopóki nasze dzieci nie będą mogły bezpiecznie dotrzeć do szkoły – dodaje.

Mieszkańcy zapowiadają dalsze działania i apelują do władz województwa o ponowne przeanalizowanie decyzji.