Uchwały w sprawie przyznania wyróżnień zostały podjęte jednogłośnie, przez aklamację. W sesji Rady Miasta uczestniczyły rodziny i bliscy uhonorowanych, przedstawiciele środowisk antykomunistycznych, Instytutu Pamięci Narodowej oraz Stowarzyszenia Pamięć i Solidarność.
Burmistrz Sandomierza Paweł Niedźwiedź podkreślał, że przyznane tytuły mają być wyrazem wdzięczności za odwagę osób, które angażowały się w działalność opozycyjną w czasach PRL-u.
- To jest wielki dzień dla Sandomierza, wielki dzień dla wszystkich mieszkańców Sandomierza, bo dzisiaj symbolicznie, podejmując te uchwały, spłacamy dług, jaki kiedyś my zaciągnęliśmy wobec Was, wobec Waszych ojców, wobec Waszych matek, wobec członków Waszych rodzin – mówił burmistrz.
Jak dodał, osoby zaangażowane w działalność opozycyjną ryzykowały nie tylko własne bezpieczeństwo, ale także pracę i sytuację swoich rodzin.
O inicjatywie ustanowienia wyróżnienia mówił Roman Chyła, przewodniczący kolegium opiniującego wnioski. Podkreślał, że pomysł narodził się w Sandomierzu i jest inicjatywą lokalnej społeczności.
- Jest to nasza wdzięczność, przede wszystkim duma dla tych, którzy w tym trudnym okresie, okresie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, podjęli walkę o wolną Polskę – zaznaczył.
Kazimierz Plachimowicz, przewodniczący Stowarzyszenia Pamięć i Solidarność, przypominał natomiast działalność sandomierskich opozycjonistów. Jak mówił, domagali się oni praw pracowniczych, praw człowieka, demokracji, wolności i sprawiedliwości. Po wprowadzeniu stanu wojennego angażowali się także w działalność podziemnych struktur opozycyjnych.
- Nasi bohaterowie przetrwali. Włączyli się 4 czerwca 1989 roku w pierwsze demokratyczne wybory, w których rozstrzygał się los naszej ojczyzny – mówił Plachimowicz.
W imieniu rodziny Marii Prochowskiej-Frańczak głos zabrali jej dzieci, Tadeusz Frańczak-Prochowski oraz Agnieszka Frańczak-Szczepanek. Podziękowali za uhonorowanie matki i pozostałych wyróżnionych.
- Ja z nieukrywanym wzruszeniem chcę przede wszystkim podziękować za to ogromne wyróżnienie – powiedział syn.
Tadeusz Frańczak-Prochowski zwrócił również uwagę, że pamięć o sandomierskich bohaterach opozycji powinna być kontynuowana. Wskazywał, że zarówno wśród osób zmarłych, jak i żyjących są kolejni działacze, których biografie zasługują na przypomnienie.
Wspomniał również o swojej siostrze Agnieszce, która – jak mówił – razem z matką roznosiła nielegalną prasę i uczestniczyła w działalności opozycyjnej.
Ustanowienie tytułu „Sandomierscy Bohaterowie Wolności i Solidarności” ma być formą upamiętnienia osób związanych z lokalnym środowiskiem opozycyjnym oraz ich wkładu w walkę o demokratyczną Polskę.