Jeszcze przed koncertem o repertuarze mówiła skrzypaczka Kamila Szaniecka-Bałwas. Jak podkreślała, muzyka, którą przygotowali artyści, ma wyjątkowy charakter:
– Będziemy grać muzykę filmową z filmów takich jak na przykład „Incepcja” czy „Gladiator”. Jest to taka muzyka, tak wciągająca i Maksym gra tak przecudnie, że aż chce się ponownie obejrzeć te wszystkie filmy.
Jak się okazało, zapowiedzi znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Publiczność żywo reagowała na kolejne utwory, a koncert przebiegał w wyjątkowej atmosferze. Sami artyści podkreślali również znaczenie miejsca wydarzenia.
– Klub N51 to wyjątkowa przestrzeń, także liczymy na to, że publiczność też będzie wyjątkowa – zaznaczała skrzypaczka.
Organizatorzy nie kryją zadowolenia z frekwencji i odbioru wydarzenia. Był to pierwszy występ Maksyma Rzemińskiego w Sandomierzu, który – sądząc po reakcjach słuchaczy – może nie być ostatnim.