Aspirant Iwona Paluch, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu powiedziała, że obecnie śledczy nie udzielają informacji o tym zdarzeniu.
– Czynności w sprawie prowadzone są pod nadzorem prokuratury – ucina rozmowę rzeczniczka sandomierskiej policji.
Z kolei Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach powiedział, że 23-letni ojciec dziecka usłyszał zarzuty znęcania się fizycznego i psychicznego nad małoletnim 9-miesięcznym synem oraz zarzut znęcania się nad matką dziecka.
- Po przesłuchaniu w charakterze podejrzanego, prokurator zdecydował się o przesłaniu do Sądu Rejonowego w Sandomierzu wniosku o tymczasowe aresztowanie i sąd przychylił się do zastosowania tego środka zapobiegawczego - dodał.
Podkomisarz Maciej Ślusarczyk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej w Kielcach poinformował, że dziecko do szpitala przywiozła matka dziecka z zupełnie innego powodu niż pobicie. - Bodajże zatrucie pokarmowe. Dopiero w trakcie badania lekarz zobaczył ślady na ciele chłopczyka, mogące sugerować, że do ich powstania ktoś się przyczynił. Lekarz dyżurujący powiadomił służby.