Jak informuje burmistrz Sandomierza Paweł Niedźwiedź, woda przedostawała się do wnętrza obiektu. Po awarii jednej z rur doszło między innymi do podmycia posadzek i zapadnięcia się podłogi w jednej z szatni. W związku ze stanem technicznym budynku wydane zostały decyzje sanepidu i powiatowego inspektora nadzoru budowlanego dotyczące jego zamknięcia. Ostatecznie udało się uniknąć wyłączenia stadionu.
W ramach wykonanych prac zmieniono system odprowadzania wód opadowych. Na górnych i dolnych tarasach oraz klatkach schodowych położono warstwę żywicy. Z kolei zadaszenie głównej trybuny zabezpieczono papą termozgrzewalną. Przeprowadzone testy potwierdziły skuteczność zastosowanych rozwiązań.
Kolejnym etapem będzie montaż krzesełek na widowni. Prace mają potrwać do końca października. W najbliższych dniach rozpocznie się również remont elewacji budynku.
Wewnątrz stadionu trwają prace związane z remontem szatni i łazienek. Mają zakończyć się w lutym przyszłego roku. Wtedy cały budynek ma zostać ponownie oddany do użytkowania. Koszt tej części inwestycji wynosi prawie 6 milionów złotych. Na remont miasto pozyskało środki z rządowego programu Polski Ład oraz Ministerstwa Sportu.
Na modernizację nadal czekają pomieszczenia fitness i kawiarnia. Miasto chce najpierw zdobyć dodatkowe dofinansowanie na wykonanie tych prac. W planach jest również wymiana murawy oraz przebudowa bieżni lekkoatletycznej.
Obecnie z obiektu sportowego do treningów dostępna jest płyta stadionu. Korzystają z niej między innymi zawodnicy Wisły Sandomierz oraz Międzyszkolnego Uczniowskiego Klubu Sportowego.
Budynek stadionu przy ulicy Romana Koseły został wybudowany ponad 20 lat temu. Jak wynika z informacji przekazanych przez miasto, problemy z obiektem pojawiały się już w pierwszych miesiącach jego funkcjonowania.