Prezentacja leksykonu odbyła się w czwartek, 20 sierpnia, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sandomierzu. Spotkanie było okazją nie tylko do rozmowy o nowej publikacji, ale także do wspomnień związanych z lokalnym środowiskiem muzycznym.
Piotr Duma nie ograniczył się do jednego gatunku muzycznego. W dwutomowym opracowaniu znalazły się informacje dotyczące zarówno zespołów rockowych i metalowych, jak i wykonawców związanych z muzyką klasyczną czy piosenką poetycką.
Publikacja dokumentuje także miejsca i inicjatywy, które przez lata były ważne dla sandomierskich muzyków. Wśród nich znalazły się między innymi Garaż Muzyczny oraz FunKlub.
Hasła w leksykonie obejmują zarówno artystów wciąż aktywnych, jak i osoby oraz zespoły, które zakończyły już działalność. Publikację otwiera Archeo Blues, a zamyka Zgaga.
Praca nad leksykonem trwała dwa lata. Autor podkreśla, że najważniejszym źródłem informacji byli sami muzycy oraz osoby związane z lokalną sceną.
– 95 procent treści, która znalazła się w książce, jest efektem rozmów z ludźmi – mówił podczas spotkania Piotr Duma.
Były to zarówno osobiste spotkania, jak i rozmowy telefoniczne oraz wymiana wiadomości. Autor korzystał również ze wspomnień osób, które współpracowały z opisywanymi artystami.
Inspiracją do stworzenia publikacji była praca nad filmem poświęconym Markowi Sochackiemu, sandomierskiemu bardowi i twórcy piosenki poetyckiej. Duma miał już również doświadczenie przy tworzeniu „Leksykonu Muzyki Tarnobrzeskiej” oraz „Leksykonu Muzyki Powiatu Tarnobrzeskiego”.
Do publikacji dołączone zostały płyty.
Autor nie zamierza na tym kończyć dokumentowania muzycznej historii Sandomierza. Zgromadził już materiały do kolejnego tomu. Mają się w nim znaleźć informacje dotyczące między innymi renesansowego kompozytora Mikołaja Gomółki, muzycznego dziedzictwa sandomierskich benedyktynek oraz średniowiecznego Graduału Kolegiaty Sandomierskiej.
Pojawiły się także pomysły na osobne publikacje poświęcone konkretnym artystom i zespołom – między innymi Corruption, Markowi Sochackiemu oraz Leszkowi Dziarkowi.