Dziedziniec zamkowy wypełnił się niemal po brzegi. Ralph Kaminski, któremu na scenie towarzyszył zespół My Best Band In The World, zaprezentował publiczności utwory z różnych etapów swojej kariery. Nie zabrakło charakterystycznej dla artysty ekspresji, emocji oraz teatralnej oprawy.
Publiczność żywiołowo reagowała na kolejne piosenki. Nad Sandomierzem zaczęły jednak pojawiać się coraz ciemniejsze chmury, a pogoda szybko się pogarszała. Ostatecznie ze względów bezpieczeństwa koncert trzeba było przerwać.
Jak przekazał po występie Ralph Kaminski, udało się zagrać niemal cały zaplanowany koncert. Artysta podkreślił jednak, że pozostał duży niedosyt.
„Burza przerwała nam dzisiejszy koncert. Udało się nam zagrać prawie cały, ale został ogromny niedosyt. Jest mi ogromnie przykro. Byliście wspaniali. Mam nadzieję, że wrócimy niebawem!” – napisał wokalista w mediach społecznościowych.
Mimo pogodowych komplikacji inauguracja festiwalu zgromadziła na zamkowym dziedzińcu wielu mieszkańców i turystów.
To jednak dopiero początek tegorocznej „Muzyki w Sandomierzu”. W piątek, 21 sierpnia, o godzinie 20:30 na scenie wystąpi Ania Rusowicz. Artystka pojawi się w Sandomierzu z gościnnym udziałem Pauliny Przybysz.