Psycholodzy wskazują, że celowe wprowadzanie w błąd i dystans do siebie i innych pomagają rozładować napięcie i wzmacniają więzi społeczne. Śmiech i żarty, które w zwykły dzień mogłyby być uznane za nieodpowiednie, w Prima Aprilis stają się akceptowalne. Ważne jednak, by pamiętać o cienkiej granicy między zabawnym żartem a krzywdzącym psikusem – fałszywa ciąża czy poważne kłamstwa mogą poważnie nadszarpnąć zaufanie w relacjach.
Tradycja ta ma swoje korzenie w Europie XV i XVI wieku, a w Polsce zwyczaj utrwalił się w powiedzeniu: „Prima Aprilis, nie wierz, bo się omylisz”. Popularne żarty obejmują fałszywe konkursy, unieruchomienie myszki komputerowej w pracy czy niespodzianki z jedzeniem w domu.
Współcześnie ogromną rolę odgrywają media społecznościowe, które błyskawicznie rozprzestrzeniają żarty, ale też fałszywe informacje. Eksperci radzą, by w tym dniu szczególnie uważnie weryfikować treści w sieci. Najlepsze żarty to te, które bawią wszystkie strony – bo śmiech łączy, a nie dzieli.