Wszystkie placówki działały zgodnie z wymogami. Sprawdzano dobrostan zwierząt, warunki w kojcach, dostęp do świeżej wody oraz opiekę nad starszymi i chorymi zwierzętami. Wyniki kontroli wykazały, że zwierzęta są bezpieczne, a jedyne uchybienie zostało już naprawione.
Szczególnie dobrze przygotowane jest Przytulisko w Sandomierzu. Psy mieszkają w ocieplanych styropianem budach, wypełnionych słomą, a w izolatkach znajdują się podgrzewane podłogi. Zwierzęta, które tolerują ubranka, są w nie ubierane. Podopiecznym dolewa się wodę kilkukrotnie w ciągu dyżuru, aby nie zamarzała. Karmienie odbywa się co najmniej dwa razy dziennie, a karma podawana jest ciepła i wysokokaloryczna. Psy wychodzą na wybiegi i spacery kilka razy dziennie, korzystają też z termoforów, grzejników i mat grzewczych.
„To nasza dziesiąta zima w schronisku i siedemnasta od początku działalności. Nie lubimy jej, ale musimy się z nią liczyć i przygotowywać przez cały rok” – podkreślają pracownicy Przytuliska.
Wojewódzki Lekarz Weterynarii apeluje, aby w przypadku zauważenia zwierząt w potrzebie nie wahać się powiadomić służby i wspierać podopiecznych schronisk.