Insp. Grzegorz Jaworski informuje, że pojawią się dodatkowe patrole, w tym funkcjonariusze po cywilnemu, a także drony wyposażone w kamery termowizyjne. Każdy przypadek podpalenia będzie dokumentowany dowodowo. Straż pożarna dodatkowo wprowadza monitoring obszarów o największym ryzyku pożaru.
Starosta Marcin Piwnik podkreśla skalę problemu, który powtarza się co roku, i apeluje do mieszkańców o czujność oraz zgłaszanie podejrzanych sytuacji pod numer alarmowy 112. – Trawy same się nie podpalają – przypominają służby.
Insp. Grzegorz Jaworski podkreśla, że osoby dopuszczające się podpaleń mogą zostać ukarane mandatami do 5 tys. zł lub grzywną sądową do 30 tys. zł.
W skrajnych przypadkach, gdy podpalenie stwarza zagrożenie życia, grozi kara do 3 lat więzienia, a w sytuacjach poważnego zagrożenia – nawet 10 lat. Jeżeli w wyniku podpalenia dojdzie do śmierci człowieka, sprawca może trafić za kratki na 2–15 lat.
Nie tylko prawo karne stoi na drodze podpalaczom. Rolnicy ryzykują również utratę dopłat z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.