W środę, 25 lutego, Rada Powiatu Sandomierskiego przyjęła apel o pilne przyspieszenie inwestycji. Dokument pierwotnie miał trafić do Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Kielcach oraz Zarządu Województwa Świętokrzyskiego, jednak po dyskusji zdecydowano o rozszerzeniu grona adresatów o Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Infrastruktury.
Radni wskazują, że przeciągające się roboty powodują poważne utrudnienia komunikacyjne. Mieszkańcy skarżą się na wydłużony czas dojazdu do pracy, szkół i placówek ochrony zdrowia. Droga nr 777 stanowi najkrótsze połączenie większości miejscowości powiatu z Lublinem oraz ważny ciąg transportowy o znaczeniu regionalnym.
W trakcie sesji pojawiły się pytania o rzeczywiste przyczyny opóźnień. Część radnych sugerowała, że ze względu na militarny charakter trasy oraz wymagania dotyczące wzmocnionej podbudowy, w sprawę powinien zostać włączony resort obrony.
Członek zarządu województwa Andrzej Pruś wyjaśniał wcześniej, że badania wykazały zbyt niską nośność gruntu. Konieczna okazała się jego wymiana oraz wprowadzenie zmian projektowych, w tym korekta tzw. niwelety, czyli obniżenie poziomu drogi. Dodatkowe prace spowodowały wzrost kosztów inwestycji o kilkadziesiąt milionów złotych oraz przesunięcie terminu realizacji.
Starosta sandomierski Marcin Piwnik podkreślał podczas obrad, że mieszkańcy oczekują zdecydowanych działań. Zwracał uwagę, że przetarg na projekt i wykonawstwo ogłoszono już w 2020 roku, a po sześciu latach przebudowy końca prac wciąż nie widać.