Sandomierski ratusz nie wyklucza wykupu części gruntów pod budowę nowej drogi. Burmistrz Paweł Niedźwiedź przekonuje, że decyzja o zniesieniu ochrony konserwatorskiej była słuszna.
– Organ, który dokonał wpisu do ewidencji zabytków, ani przed wojewódzkim, ani przed naczelnym sądem administracyjnym nie był w stanie udowodnić wartości zabytkowej tego obiektu. Był w bardzo złym stanie technicznym i groził katastrofą budowlaną. Uważam, że uwolnione zostaną atrakcyjne tereny, na których powstanie coś służącego miastu, mieszkańcom oraz turystom – powiedział burmistrz.
Koszary zostały wybudowane w 1897 roku przez władze rosyjskie. Wojsko opuściło budynek w 1914 roku, a obiekt trafił w ręce prywatne i został przekształcony w młyn parowy. Po II wojnie światowej właścicielem została Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”.
– Mieściły się tam magazyny i biura. Już w latach 50. pojawiły się pierwsze pomysły wyburzenia koszar. Temat wracał wielokrotnie, ale nie zyskiwał akceptacji – przypomina Michał Leszczyński, przewodnik po Sandomierzu.
Tym razem decyzja jest ostateczna. Jeśli nie pojawią się nowe okoliczności, ponadstuletni budynek zniknie z krajobrazu miasta jeszcze w tym roku.