Obiekt ma blisko sto lat i pierwotnie służył jako mleczarnia. Z biegiem lat, wraz ze zmianami w strukturze rolnictwa i spadkiem liczby gospodarstw hodowlanych, przestał pełnić swoją podstawową funkcję. W kolejnych latach działało tam jeszcze przedszkole, jednak ostatecznie budynek został opuszczony i przez długi czas stał niewykorzystany.
Jednym z głównych problemów była nieuregulowana sytuacja własnościowa. Jak podkreśla wójt, przez wiele lat pojawiały się wątpliwości dotyczące tego, kto faktycznie jest właścicielem obiektu.
– Udało nam się ten problem rozwiązać. Sytuacja jest już jasna, a budynek należy do gminy – zaznacza Adrian Wołos.
Obecnie samorząd skupia się na przyszłości obiektu. Plan zakłada utworzenie w nim środowiskowego domu samopomocy, który mógłby wspierać osoby potrzebujące opieki i integracji społecznej.
W tym roku gmina nie uzyskała jeszcze dofinansowania na realizację inwestycji, jednak – jak zapewnia wójt – władze nie rezygnują z tego pomysłu.
– Przy kolejnych naborach będziemy ponownie ubiegać się o środki. Nie ustajemy w tych działaniach – podkreśla.
Jeśli projekt zostanie zrealizowany, budynek, który przez lata pozostawał niewykorzystany, może ponownie stać się ważnym miejscem dla lokalnej społeczności.