Jak podkreśla starosta sandomierski Marcin Piwnik, inicjatywa ma szczególne znaczenie w kontekście niedawnej tragedii przy ulicy Opatowskiej, gdzie w wyniku zatrucia czadem zginęły osoby dorosłe.
— Uznaliśmy, że najwłaściwszą instytucją do przekazania tych czujek jest Ośrodek Pomocy Społecznej, który najlepiej zna potrzeby mieszkańców — mówił starosta podczas spotkania.
Zakup urządzeń był możliwy dzięki wsparciu wojewody świętokrzyskiego. Choć koszt przedsięwzięcia nie został ujawniony, przedstawiciele władz i służb podkreślają, że to niewielka inwestycja w porównaniu z jej potencjalnym efektem — ratowaniem ludzkiego życia.
Głos zabrała również Anna Chmiel z Ośrodka Pomocy Społecznej w Sandomierzu.
— Czujki trafią do osób, u których ryzyko wystąpienia zagrożenia jest największe. Nasi pracownicy zwrócą uwagę także na prawidłowe użytkowanie urządzeń, w tym sprawdzanie baterii — zapewniła.
Przekazane czujki mają realnie zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców i zapobiec kolejnym tragediom.