Radio Rekord onair
Radio Rekord

Co dalej z wyrobiskiem w Piasecznie? Eksperci mają wskazać rozwiązanie

Przyszłość wyrobiska po byłej Kopalni Siarki Piaseczno była tematem spotkania samorządowców, przedstawicieli administracji państwowej oraz ekspertów z zakresu geologii, górnictwa, hydrologii i rekultywacji. W Piasecznie rozmawiano o bezpieczeństwie zbiornika, problemach z gospodarką wodną, finansowaniu dalszych prac oraz możliwościach zagospodarowania tego terenu.

Oliwia Garnuszek
Dzisiaj 16:32
Co dalej z wyrobiskiem w Piasecznie? Eksperci mają wskazać rozwiązanie
Fot. Oliwia Garnuszek/Krzysztof Janke
19 Zdjęć

Historia wyrobiska sięga 1958 roku, kiedy rozpoczęto tutaj wydobycie siarki. Piaseczno było pierwszą w Polsce kopalnią siarki uruchomioną w tym okresie. Eksploatację siarki zakończono w 1971 roku, a piasków szklarskich – w 1981 roku. W wyniku działalności górniczej powstało wyrobisko o powierzchni około 160 hektarów.

Drugim dużym wyrobiskiem było Machów, o powierzchni około 460 hektarów. To właśnie ono zostało zrekultywowane poprzez utworzenie Jeziora Tarnobrzeskiego. Piaseczno do dziś nie doczekało się podobnego rozwiązania.

– Chcielibyśmy bardzo, aby było ono bezpieczne, aby służyło i miało cel rekreacyjny, ale do tego potrzeba jeszcze wielu przedsięwzięć i wielu decyzji – mówił podczas spotkania starosta sandomierski Marcin Piwnik.

Jak podkreślano, problem Piaseczna jest znacznie bardziej złożony niż samo zagospodarowanie zbiornika. Konieczne jest rozwiązanie kwestii gospodarki wodnej, stabilności skarp, finansowania oraz odpowiedzialności za dalsze prowadzenie procesu rekultywacji.

Najważniejszą informacją przedstawioną podczas spotkania była zapowiedź przygotowania kompleksowej ekspertyzy przez Państwowy Instytut Geologiczny. Prace mają rozpocząć się w przyszłym roku i potrwać około roku.

– Mamy zielone światło, żeby rozpocząć w przyszłym roku prace nad ekspertyzą, która pokaże nam, w jakim miejscu jesteśmy, jakie są warunki w tej chwili i jakie zagrożenia – poinformowała dr Olimpia Kozłowska z Państwowego Instytutu Geologicznego.

Ekspertyza ma pomóc określić możliwe scenariusze dalszego postępowania. Analizie mają zostać poddane między innymi zagrożenia geotechniczne, hydrologiczne, hydrogeologiczne i środowiskowe.

– Tak naprawdę nie wiemy jeszcze, którą drogą pójdziemy. Ekspertyza ma ułatwić właśnie wybór tej ścieżki – najkorzystniejszej środowiskowo, społecznie i oczywiście finansowo – zaznaczyła dr Olimpia Kozłowska.

Jednym z największych problemów pozostaje poziom wody w zbiorniku. Obecnie jest on utrzymywany na wysokości około 138 metrów nad poziomem morza. Zgodnie z obowiązującymi założeniami docelowy poziom miałby wynosić 146 metrów.

Podniesienie lustra wody może jednak oznaczać ryzyko podtopienia terenów znajdujących się wokół wyrobiska. Chodzi o obszar kilku tysięcy hektarów, między innymi w gminach Łoniów, Koprzywnica i Samborzec.

Dlatego woda jest stale odpompowywana do Wisły. Podczas spotkania poinformowano, że każdego dnia ze zbiornika odprowadzanych jest około 16–17,5 tysiąca metrów sześciennych wody.

– To jest minimum, które musi zostać spełnione, żeby ten teren był bezpieczny dla samego zbiornika, jak i dla terenów przyległych. Koszty to kilka milionów złotych – 5–6 milionów na pewno – mówił Rafał Wnuk, geolog powiatowy w Starostwie Powiatowym w Sandomierzu.

Finansowanie pompowania jest obecnie zapewnione do końca 2027 roku.

– Nie ma takiej możliwości, żeby nie było pieniędzy przynajmniej na pompowanie i utrzymywanie bezpiecznego poziomu wody w zbiorniku – podkreślał Marcin Piwnik.

Uczestnicy spotkania zwracali uwagę, że utrzymywanie obecnego stanu nie może być rozwiązaniem docelowym. Potrzebne jest określenie, kto będzie odpowiadał za zbiornik w przyszłości i skąd będą pochodziły pieniądze na jego utrzymanie oraz dokończenie rekultywacji.

Obecnie wyrobisko pozostaje związane z Kopalnią Siarki „Machów” S.A. w likwidacji, której właścicielem jest miasto Tarnobrzeg.

Prezydent Tarnobrzega Łukasz Nowak wskazywał, że problem jest związany między innymi z koniecznością utrzymywania odpowiedniego poziomu wody.

– Dzisiaj utrzymujemy rzędną na poziomie 138 metrów nad poziomem morza. Zakończenie procesu rekultywacji ma nastąpić na poziomie 146 metrów, natomiast ta sytuacja najprawdopodobniej spowodowałaby zalewanie terenów dookoła wyrobiska – mówił.

Jak dodał, w sprawę zaangażowany jest międzyresortowy zespół zajmujący się również problemami terenów pogórniczych w Trzebini i rejonie olkuskim.

Samorządowcy nie wykluczają, że w przyszłości zbiornik mógłby pełnić funkcję rekreacyjną. Starosta sandomierski podkreślał jednak, że najpierw trzeba odpowiedzieć na podstawowe pytanie dotyczące bezpieczeństwa.

– Na dzisiaj chcemy wiedzieć, czy to miejsce jest przede wszystkim bezpieczne. Następnie chcielibyśmy poczynić starania, aby ten teren mógł pełnić funkcję, która będzie służyła mieszkańcom – mówił Marcin Piwnik.

Wójt gminy Łoniów Marta Pawłowska zaznaczała, że mieszkańcy oczekują przede wszystkim rozwiązania kwestii bezpieczeństwa.

– Mamy duże oczekiwania wobec dzisiejszego spotkania. Mam nadzieję, że konkretne kroki, plany i ustalenia zostaną poczynione po to, żebyśmy czuli się coraz bezpieczniej i mieli też pewien cel, do którego wszyscy będziemy dążyć – powiedziała.

Jednocześnie samorząd gminy Łoniów nie jest obecnie w stanie samodzielnie przejąć i zagospodarować zbiornika.

– Na dzień dzisiejszy gmina nie jest w stanie ze swoim budżetem i możliwościami przejąć tego zbiornika i zrobić z niego coś, co pozwoli rozwijać się całemu województwu – zaznaczyła Marta Pawłowska.

Starosta sandomierski deklaruje jednak, że samorząd jest gotowy uczestniczyć w rozwiązaniu problemu.

– Powiat sandomierski nie mówi nie. Jeżeli taka będzie potrzeba, przejmiemy nadzór własnościowy również nad tym wyrobiskiem. Wiemy i czujemy to, że dociągniemy ten wózek do końca i ten problem po prostu załatwimy – zapowiedział Marcin Piwnik.

Na razie kluczowym krokiem ma być ekspertyza Państwowego Instytutu Geologicznego. To ona ma odpowiedzieć, w jakim stanie znajduje się wyrobisko, jakie zagrożenia trzeba wyeliminować i jaki wariant dalszej rekultywacji będzie możliwy do realizacji.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19