W ubiegłym roku na terenie województwa doszło do około 1000 pożarów obiektów mieszkalnych. W ich wyniku rannych zostało 95 osób, a życie straciły 23 osoby. To oznacza, że co kilkanaście dni ktoś ginął w pożarze domu lub mieszkania.
Jak podkreślają strażacy, szczególnie niepokojący jest wskaźnik liczby ofiar śmiertelnych w przeliczeniu na liczbę mieszkańców. W 2025 roku w województwie odnotowano 20 ofiar śmiertelnych pożarów na milion mieszkańców. Dla porównania średnia krajowa wynosiła 10, co oznacza, że sytuacja w regionie była dwukrotnie gorsza niż w pozostałej części kraju.
— Pożary budynków mieszkalnych to jeden z największych problemów związanych z bezpieczeństwem w naszym województwie — podkreśla st. kpt. Marcin Bajur. — Te liczby pokazują, że zagrożenie jest realne i dotyczy każdego.
Strażacy zwracają uwagę, że wiele tragicznych zdarzeń można by było uniknąć dzięki podstawowym zabezpieczeniom, takim jak sprawne instalacje grzewcze i elektryczne oraz montaż czujek dymu i tlenku węgla. Statystyki jasno pokazują, że poprawa profilaktyki przeciwpożarowej pozostaje jednym z kluczowych wyzwań dla regionu.