Każdy ze stypendystów otrzymał tysiąc złotych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na rozwijanie zainteresowań i pasji. Mogą to być między innymi podręczniki, kursy, nauka języków czy wyjazdy edukacyjne.
– To są nasi absolwenci, czyli nasi byli uczniowie, którzy chcą służyć takim wsparciem dla naszych obecnych uczniów. To jest chyba najważniejszy cel tego spotkania – mówi Edyta Młodochowska, dyrektor Zespołu Szkół Gastronomicznych i Hotelarskich w Sandomierzu.
Przy wyborze stypendystów brane są pod uwagę nie tylko wyniki w nauce. Liczą się także zaangażowanie, aktywność i pasje uczniów. W tym roku wyróżniono osoby uczące się w liceum ogólnokształcącym, technikum oraz branżowej szkole pierwszego stopnia.
Zainteresowania stypendystów są różnorodne. Część z nich wiąże je z przyszłym zawodem. W liceum uczniowie mogą rozwijać między innymi zainteresowania związane z klasami mundurową i pożarniczą. Jedna ze stypendystek, uczennica piątej klasy technikum żywienia i usług gastronomicznych, zamierza przeznaczyć pieniądze przede wszystkim na cele związane z nauką, w tym przygotowanie do matury. Wśród jej zainteresowań są także języki obce i podróże.
Program stypendialny z roku na rok obejmuje coraz więcej uczniów. W pierwszej edycji stypendia otrzymały dwie osoby, w drugiej trzy, w trzeciej cztery, a w tym roku już pięć. Kwota pojedynczego stypendium pozostaje na poziomie tysiąca złotych.
Za inicjatywą stoją absolwenci szkoły zrzeszeni w Klubie Sympatyków Sandomierskiej Marmolady. Urszula Habel, absolwentka i nauczycielka szkoły, a obecnie prezes stowarzyszenia, podkreśla, że pomysł narodził się podczas spotkania absolwentów. W dużej mierze stypendia finansują absolwenci rocznika matury 1969.
– Jesteśmy jedną z nielicznych szkół, gdzie absolwenci fundują co roku stypendia. Jestem dumna, że jestem absolwentką tej szkoły i że mam tak wspaniałych kolegów, absolwentów – mówi Urszula Habel.
Przewodniczący kapituły przyznającej stypendia, Zbigniew Pałacha, również jest absolwentem szkoły z 1969 roku. Jak wspomina, pomysł pojawił się podczas zjazdu z okazji 75-lecia placówki. Absolwenci zastanawiali się wówczas, co jeszcze mogą zrobić dla swojej dawnej szkoły.
– Jeden z kolegów zaproponował: ufundujmy stypendia. No i od tego się zaczęło – wspomina.
Absolwenci podkreślają, że chcą w ten sposób wspierać młodych ludzi, a jednocześnie utrzymywać więź ze szkołą, którą ukończyli wiele lat temu. W przyszłym roku placówka będzie obchodzić 80-lecie. Organizatorzy liczą, że liczba fundowanych stypendiów będzie nadal rosła.