Jak przekazują organizatorzy, celem działań było sprawdzenie współpracy służb w warunkach zbliżonych do realnych zagrożeń. W ćwiczeniach uczestniczyło ponad 150 osób – druhowie z 11 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych oraz około 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej z Sandomierza.
Albert Sendrowicz, inspektor ds. zarządzania kryzysowego w Urzędzie Gminy w Samborcu, podkreślił, że takie działania są dziś konieczne.
- Biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną i klimatyczną, ćwiczenia są bardzo potrzebne – powiedział.
Dodał, że pozwalają one sprawdzić, jak długo trwałaby realna ewakuacja i reakcja służb.
Ocenił też przygotowanie uczestników, wskazując na wysoki poziom jednostek należących do Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy. Pozostałe formacje – jak zaznaczył – wykorzystują ćwiczenia do dopracowania szczegółów.
Naczelnik OSP w Złotej Filip Kiliański podkreślił, że regularne szkolenia poprawiają skuteczność działań.
- Sprzęt mamy prawie tak dobry jak zawodowi strażacy, trzeba to tylko zgrywać – zaznaczył.
Wójt gminy Samborzec Adrian Wołos zwrócił uwagę na zagrożenie powodziowe.
- Duża część gminy leży na terenach zalewowych, dlatego musimy być dobrze przygotowani do ewakuacji mieszkańców – mówił.
W ćwiczeniach uczestniczyli również żołnierze WOT. Kapitan Mateusz Bukowski podkreślił znaczenie współpracy służb:
„Szkolimy się wspólnie, aby lepiej reagować na zagrożenia”.
Scenariusze obejmowały także umacnianie wałów, ratownictwo przy wypadku oraz poszukiwania osoby zaginionej z użyciem drona termowizyjnego. Całość działań trwała do późnych godzin nocnych.