Wójt gminy Dwikozy, Marek Łukaszek, podkreślił, że jest to najważniejsze święto w gminnym kalendarzu. Zaznaczył, że choć produkcja pomidorów z roku na rok maleje, nadal pozostaje ważnym źródłem dochodów wielu mieszkańców.
– To już 29. edycja i tradycja jest dla nas bardzo ważna. Produkcja pomidora jest u nas coraz mniejsza, ale wciąż stanowi istotną część dochodów mieszkańców. Zmieniają się odmiany – pojawiają się pomidory bardziej jesienne czy koktajlowe – jednak mieszkańcy nadal uprawiają je pod folią – mówił wójt.
Jak zaznaczył, rolnictwo w gminie przechodzi stopniową transformację. Oprócz pomidorów coraz większe znaczenie mają uprawy ogórków, kalafiorów, brokułów, kapusty oraz sadownictwo. Dynamicznie rozwija się również winiarstwo.
– Mamy już kilkadziesiąt hektarów winnic. Rolnicy widzą w tym nowe źródło dochodu. To wymagająca działalność, bo oprócz założenia winnicy potrzebna jest odpowiednia infrastruktura do produkcji wina, ale staje się ona coraz bardziej opłacalna – podkreślił Marek Łukaszek.
Wójt zwrócił także uwagę na wyjątkowy, rodzinny charakter wydarzenia.
– To święto ma już swój klimat. Występują dzieci, wnuki mieszkańców, spotykają się całe rodziny. Życzę wszystkim mieszkańcom gminy Dwikozy dużo zdrowia, Bożych łask i wszystkiego dobrego – powiedział.
Tegorocznymi gospodarzami święta zostali Marta Skubida, prowadząca wraz z mężem gospodarstwo specjalizujące się w uprawie warzyw, oraz Marek Basak ze Słupczy – właściciel rozwijającej się winnicy, której wina zdobywają nagrody w konkursach.
Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Dwikozach Waldemar Maruszczak podkreślał, że święto jest przede wszystkim wyrazem uznania dla ciężkiej pracy rolników.
– Bardzo się cieszymy, że jest z nami tak wielu ludzi i rolników. Miłość kojarzy się z rodziną, ale jest też miłość do ziemi i do ciężkiej pracy. Rolnicy, mimo mrozów, gradu, upałów i wielu innych trudności, nadal uprawiają ziemię. Za tę pracowitość, cierpliwość i oddanie należy im się ogromny szacunek – mówił.
Marta Skubida przyznała, że od 36 lat wraz z mężem prowadzi gospodarstwo, w którym oprócz pomidorów uprawiane są również inne warzywa i jabłonie. Tegoroczne przymrozki mocno dotknęły sad.
– Sad jabłoniowy w tym roku wymarzł, dlatego zostają nam przede wszystkim pomidory. Widać też, że coraz więcej osób interesuje się zakładaniem winnic. Być może jest to bardziej opłacalny kierunek produkcji – powiedziała.
O rozwoju swojej pasji opowiedział również Marek Basak. Jak wyjaśnił, decyzja o założeniu winnicy zapadła po zakupie działki o bardzo dobrych warunkach do uprawy winorośli.
– To południowo-zachodni stok, idealny pod winnicę. Posadziliśmy szlachetne odmiany. Nie byliśmy pierwsi w regionie, ale uznaliśmy, że warto spróbować czegoś nowego. Nadal prowadzimy sady, jednak winnica stała się naszą perełką. Uprawiamy winogrona i produkujemy z nich wino – podkreślił.
Tegoroczne Wojewódzkie Święto Pomidora pokazało, że choć pomidor pozostaje symbolem gminy Dwikozy, lokalne rolnictwo coraz śmielej otwiera się na nowe kierunki produkcji, w tym rozwój winnic, nie zapominając jednocześnie o wieloletniej tradycji i integracji mieszkańców.